30 czerwca 2010, nakładem wydawnictwa "Rhetos" ukaże się najnowsza płyta zespołu Porozumienie – SALVA!
Ponad czterdzieści minut osobistych modlitw przebijających się przez konkretne gitarowe granie – ocierające się niejednokrotnie o punk rock'owe wręcz riffy.
Wołanie o ratunek, modlitwa o nawrócenie, dotykanie istoty chrześcijaństwa i odnajdywanie w niej swojego życia oraz tradycyjnie rock'owe uwielbienie – to podstawa tekstów nowej płyty.
Nazwa krążka dotyka kilku ważnych sfer.
To na pewno kierunek praise rock'a, w jakim podąża obecnie twórczość Porozumienia – salwa uwielbienia, salwa radości i entuzjazmu w muzyce, ale także swoisty strzał treściami ewangelicznymi prosto w oczy i w serce odbiorcy.
To także nawiązanie do pozdrowienia wyrażanego słowem "salve" – o czym usłyszycie na samej płytce.
Ostatnie, a najważniejsze skojarzenie: "salva veritate" – uratowane przez Prawdę. Ale nie chodzi tu o zasadę Leibniz'a, a o Prawdę, którą jest BÓG. Na płycie "SALVA!" podstawą jest modlitwa, rozmowa, relacja z Bogiem – ten, kto w niej pozostaje, jest uratowany. Wiecznie.
Oddajemy do Waszych rąk, dla Waszych uszu płytę bardzo dla nas mocną w treściach, najmocniejszą jak dotąd w muzyce, bardzo krzykliwą, skoczną, ale też bardzo poważną. Miksowaliśmy ją w taki sposób, żeby dźwięki "powierciły" trochę Wasze zmysły, żeby czasem powalczyć o odnalezienie kawałka siebie w danej piosence. Żeby odkryć dla siebie ten konkretny moment, w którym doświadczasz "uratowania przez Prawdę", uwolnienia, Dobrej Nowiny o pokonaniu śmierci. To doświadczenie Boga Żywego. - mówi Luk, gitarzysta i wokalista Porozumienia. Materiał <<SALVA!>> bardzo fajnie broni się na koncertach, a to one wciąż są naszą podstawą, jeśli więc nawet płyta miewała by się nie najlepiej - to pozostaje bezpośrednie spotkanie z ludźmi. I tak jesteśmy więc "uratowani"... - dodaje Luk.
Produkcją albumu po raz drugi już zajmuje się Robert "Litza" Friedrich (2TM2,3 Arka Noego, KNŻ), który udzielił się także muzycznie w kilku utworach.